KSIĄŻKI

Apokalipsa na jaką zasługujesz

Nadeszła Apokalipsa. Ziemia zatrzymała się, gwiazdy spadły, woda zamieniła się w krew. Umarli wstali z grobów, otworzyła się otchłań. Tylko.. coś nie wyszło. Bo ludzi jest dużo za dużo, o wiele więcej, niż gdy święty Jan spisywał ostatnie wersety swego dzieła. Technologia poszła mocno naprzód, więc przed rydwanem jeźdźca Apokalipsy można uciec, pedałując na rowerze. Zamiast deszczu ognia, spadło trochę siarki, wysłannicy zagłady nie potrafią dobić reszty grzeszników… Pełen rozpierdziel. Bóg daje dyla. W końcu ktoś na Górze decyduje, że trzeba ten burdel ogarnąć.

Na ziemię zstępują Komornicy.

Komornik

Michał Gołkowski
Fabryka Słów

Twardziel i awanturnik, niejaki Ezekiel Siódmy włóczy się po umierającym świecie. Robi zadymy i co rusz sam dostaje porządny łomot. On i inni komornicy mają zrobić ludzką inwentaryzację. aniołom się nie chciało, mieli to w dupie, więc zwalili tą robotę na ludzi. Zek jest skutecznym skurwysynem, zabija bez zastanowienia.  To prosty chłop, mało uczuciowy, posługujący się wulgarnym językiem , lubiący chlapnąć kielicha i rubasznie pożartować. Jest szczery, cyniczny i bezpośredni, gada to, co mu ślina na język przyniesie. Taki prawdziwy facet z krwi i kości. Ma w sobie sporo z  Geralta, jednak Ezekiel nie poluje na potwory, tylko na ludzi.  Jego działania nadzorują Aniołowie Śmierci, Azrael i Abaddon, którym daleko do renesansowych, pulchnych aniołków, to istne dranie i mordercy. Zek udaje się w wiele niebezpiecznych miejsc, śledzi przyszłe ofiary, a przy tym nie raz i nie dwa  umiera, walcząc nie tylko z niezbyt mądrymi Cherubinami. Odradza się, by dokończyć zlecenie i przyjąć kolejne.

To męska książka. Brutalna, ciężka i wulgarna. Wartka akcja, dobre opisy i dialogi, a także okazjonalny humor słowno-sytuacyjny budują jej mroczny klimat. Fabuła jest krwawa, ocieka krwią i ludzką i anielską, ale w jej tle można się dopatrzyć  uczuć, emocji i budzącej się do życia duszy Ezekiela. Sam bohater rozwija się na kolejnych stronach książki, z początku jego przygody sprawiają wrażenie luźno ze sobą powiązanych jednak na końcu wszystko łączy się w jeden wielki epicki finał.

Mam duży apetyt na kolejny tom! Dla mnie ta książka to 8/10. Jeżeli ktoś lubi biblijne klimaty, rozwścieczonych archaniołów i gadające relikwie to polecam! 

—–
“Komornika” wysłuchałam z wręcz nieziemską rozkoszą dzięki Grzegorzowi Pawlakowi. To, co on wyprawiał z modulacją i onomatopejami to mistrzostwo. Chyba żaden inny lektor nie potrafi tak soczyście i ujmująco rzucić “kurwy”, zabełkotać, zaseplenić i puścić bełta. Panie Pawlak – chapeau bas!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.