LIFESTYLE

Najlepsze gry na PS4 dla dziewczyn

– Ale jak to nigdy nie grałaś w żadną grę?
– Bo nigdy mnie nie ciągnęło…
– Nawet w Simsy? Tomb Rider?
– Nawet w Simsy…
– Niuńka! To co ty wiesz o życiu?

Po tej krótkiej wymianie zdań eN włączył swojego wypasionego gamingowego PCta, wręczył klawiaturę, dziwnie wielką myszkę i włączył… Crysis 3. Tak, Crysis 3! Komuś, kto nigdy nie grał w żadną grę włączył Crysis. Zachwycał się grafiką, bo tam przecież tak pięknie falują źdźbła trawy… Tja. Pograłam kilka minut, podczas których patrzyłam głównie w klawiaturę (aby wciskać odpowiednie guziki), nie umiałam biegać, skakać, celować i strzelać… Beznadzieja i nuda. Oddałam klawiaturę i moja przygoda z graniem się skończyła.

Jakieś dwa lata później, czyli tej wiosny eN pożyczył konsolę. Całymi dniami i wieczorami grał w Wiedźmina 3 i Horizon, a ja wiedziałam, że w naszym domu od teraz zacznie czegoś brakować. Miesiąc później przytargałam do domu nowiutkie PS4… I stała się magia! Bo nagle zostałam najlepszą dziewczyną na świecie. I równie nagle świat gier zmienił dla mnie barwy. Bo okazało się, że konsola i granie na niej to zajebista sprawa! I że podczas mojego “pierwszego razu” eN popisowo spartolił sprawę włączając mi trudną strzelankę, która po prostu nie mogła mi się spodobać. Bo my – kobiety, drodzy panowie, lubimy zupełnie inne klimaty. Oto właściwe gry dla dziewczyn:

 

Heavy Rain

Heavy Rain to lekki thriller opowiadający o dramacie Ethana Marsa, dotychczas szczęśliwego męża i ojca. Pewnego pięknego popołudnia jeden z synów Ethana ginie w wypadku samochodowym. Mężczyzna powoli traci sens życia – opuszcza go żona, a on sam przeprowadza się do zapuszczonego, brudnego domu. Ethan ma tylko jedną radość w życiu, drugiego syna, z którym jednak nie potrafi się porozumieć.

W mieście, w którym dzieje się akcja media donoszą o serii morderstw „zabójcy z origami”, który porywa małych chłopców i topi ich w deszczówce zostawiając przy nich figurkę origami. Deszczowa tragedia dotyka również Ethana – jego młodszy synek znika z placu zabaw.  Zrozpaczony ojciec postanawia za wszelką cenę odnaleźć syna żywego. Wszystko wskazuje bowiem na to, że Shaun jest kolejną ofiarą grasującego mordercy…

To nie jest typowa gra na konsolę, ma w sobie więcej filmowego klimatu i wciąga naprawdę niesamowitym klimatem. To mój zdecydowany numer 1 na PS4!

 

Podróż

Niekończąca się pustynia, widoczne w oddali ruiny i nagrobki, niebieskie niebo i dziwna postać ubrana w czerwoną szatę. O co chodzi? Jak grać? To wszystko podpowie nam intuicja, która nakazuje podążać w stronę wielkiej góry.

Gra jest po prostu przepiękna! Malownicza pustynia prowadzi pod ziemię, do licznych złowieszczych i mrocznych jaskiń oraz gwałtownych zamieci. Jeśli znajdujemy się pod wodą, to wokół nas skrzą się złote meduzy i rozbłyski świateł. Nasza postać musi się wspinać, skakać, podlatywać lub dłuuugo szybować, a towarzyszy jej jedynie piękna muzyka składająca się ze spokojnych, klasycznych utworów. “Podróż” jest tak zachwycająca, tak mistyczna i tak wciągająca, że koniecznie trzeba ją przeżyć!

 

Little Nightmares

Cudo, cudo, cudo! Idziemy sobie małą dziewczynką , która budzi się wygłodzona w tajemniczym i przerażającym miejscu, przez kolejne ciemne pokoje. Mamy tylko zapalniczkę, a w ciemnościach kryją się najgorsze potwory naszego dzieciństwa – ślepa mumia, szczury, przeraźliwie grubi kucharze – kanibale i inne demony.  Przeciskamy się ciasnymi kanałami przez stęchłe piwnice, pomieszczenia gospodarcze, a nawet przerażającą kuchnię, przyglądając się całości z perspektywy maleńkiego dziewczątka. W tym “mini horrorze” musimy myśleć – a to jak dostać się do przejścia pod sufitem, gdzie się schować przed palącym światłem i gdzie znajduje się klucz do kłódki którą należy otworzyć.

Ta gra to karuzela emocji, małych straszków i prawdziwa podróż do świata dziecięcych koszmarów. Ponura atmosfera, lekki klimat grozy i naprawdę różnorodne zagadki sprawiają, że czasem krew lekko się chłodzi w żyłach 🙂

 

Never Alone

Never Alone to typowa platformówka. Ale to zdecydowanie dziewczyńska platformówka. To przygody małej eskimoski, która wraz z małym liskiem stara się rozwikłać pewną tajemnicę. Przeszkadzają jej w tym rzeki, niedżwiedzie, wysokie drabiny i śnieżne zamiecie. Co ważne – grając w pojedynkę, można sterować raz jedną i raz drugą postacią, zaś mając dwa pady można podzielić się rolami! Gra idzie wtedy znacznie płynniej, bo postaci mogą nawzajem sobie pomagać.  Cała rozgrywka nie jest ani łatwa ani trudna. Ot, taka w sam raz na początek.

Te gry to moja zdecydowana “topka”. Owszem, gram jeszcze w kilka innych, ale te są tak dobre że na pewno jeszcze kiedyś do nich wrócę. Ach, i bardzo ważna sprawa – zdecydowanie LEPIEJ gra się własnym, najlepiej kolorowym padem 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.