LIFESTYLE

Oni. Ci zza mgły.

Agnieszka Kraszewska (12.07.1921-23.10.1942)

Mogła mieć blond grzywkę, zawsze opadającą na czoło i wchodzącą w oczy, bo nigdy nie udawało się jej zapuścić. Przyjaciele uwielbiali jej szczery, perlisty śmiech i to, że zawsze fruwała w obłokach, z których ciężko było jej zejść na ziemię. Wieczorami siadywała z książką na kolanach i całkowicie odpływała w świat fikcji, gdzie wszystko było jakieś takie bardziej kolorowe. Skrycie kochała się w Antku z pierwszego piętra, wieczorami zasypiała wyobrażając sobie jak ją przytula. Pewnego dnia nie zasnęła wieczorem, tylko w środku dnia, kiedy po prostu szła ulicą, na której nagle pojawiła się niemiecka furgonetka.

Piotruś i Ignaś (16.12.2005-18.12.2005)

Przynieśli rodzicom dwa pełne szalonej radości i szalonego smutku zarazem. Niestety, świat nie był gotowy na 5miesięczne stworzonka. Albo one na świat.

Wojciech Witomski (24.02.1981-19.09.2013)

Zginął śmiercią tragiczną. Czy było ślisko i nie zdążył wyhamować? Zasnął za kierownicą i uderzył w drzewo? Utopił się ratując kolegę?

Michał Rajko (12.11.1977-14.01.2015)

Tony kwiatów i przepiękne lampki to znak tego, jak bardzo był kochany. Dwie dziewczynki w kolorowych kurtkach ściskające laurki z wymalowanymi serduszkami i napisem “Dla kochanego Taty” i młoda kobieta w ciemnych okularach, spod których co chwila wytacza się wielka łza.

 

Wolę myśleć o nich w ten sposób. Dopisywać historie do nazwisk i dat wykutych na nagrobkach. To nie są cienie z przeszłości zamknięte w granitach i marmurach. Oni żyli, kochali, postępowali dobrze lub źle, krzywdzili, przeklinali, byli oparciem. Byli ludźmi, nie duszami.

Krystyna i Roman.Stanisław.

Najwspanialsi dziadkowie na świecie.
Jednego prawie nie pamiętam. Żałuję.
Drugich kochałam. Tęsknię.
[*]

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.