JUST KO

Oczy ważki

Poranki bywają trudne.

W większości przypadków najtrudniejsze są te, które następują po zbyt krótkim śnie, zbyt dużej ilości wypitego alkoholu, zbyt późnym powrocie do domu. Budzisz się rano, przestawiasz budzik kilkanaście razy, by w końcu ślamazarnie wygrzebać się spod kołdry, usiąść na łóżku i puścić w kierunku słońca, które właśnie wzeszło, soczyste “Kurwa mać”. Człapiesz do łazienki czując piach pod powiekami i kapcia w ustach. Napotykasz w lustrze pandę, bo przecież zmycie makijażu było wczoraj procesem opóźniającym zanurzenie się w poduszki.  Prysznic trwa kilkanaście minut za długo, bo chłodna woda ma kojący wpływ na budzące się do życia ciało. Szampon, odżywka, mydło… sięgasz po maszynkę do golenia tylko po to, aby za chwilę ją odłożyć z miną odkrywcy na twarzy.
– Założę legginsy.
Cały ten rytuał ma tylko jeden cel – przywrócić cię do życia. Szybki makijaż, karmienie kotów, wrzucasz do torby potrzebne rzeczy i pierogi jagodowe od Mamuni i zmierzasz do fabryki.

Nie jest źle, słońce nie męczy, wiaterek powiewa, da się żyć. Spokojnym krokiem zmierzasz do metra, na stacji siadasz na ławce, wyjmujesz telefon, szybkie sprawdzenie maila i fejsa i nagle to czujesz. Wilgoć. Nie, nie wilgoć, czujesz mokrą plamę na biodrze, właśnie w miejscu w którym styka się ono z twoją torbą. No ja pierdolę, mamine pierogi. Fioletowa zupa pięknie wsiąkła w szmacianą torbę, twoją koszulę. legginsy i gacie pewnie też. Odwrót i kierunek: dom. Tam szybka przebiórka i znów ten sam schemat – spokojnym krokiem do metra, peron, pociąg, siadasz, podnosisz wzrok i widzisz TO. Pan w wieku 50+ siedzi naprzeciwko w lekkim rozkroku, a spomiędzy nogawek krótkich spodenek z ciekawością obserwują świat jego… jaja. Patrzysz i nie wierzysz, ale niestety, tego nie da się pomylić z czymś innym. Męskie jaja to męskie jaja. Uciekasz wzrokiem, bo jednak nie siedzi przed tobą Ryan Gosling, ale się nie da. Musisz, po prostu musisz sprawdzać co kilka minut, czy one dalej tam są. I są. Patrzą na ciebie oczy ważki.

Nie była nawet 9:00 rano. Byłam na nogach niecałe dwie godziny i zdołałam w tym czasie upaćkać się jagodami i dokonać oględzin wiekowych męskich jąder.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.